Gdy zestawić na jednej kartce wszystko, co w polskiej energetyce trzeba w najbliższych dekadach zbudować, przebudować i wymienić, wychodzi z tego — taka jest ocena redakcji — największy program dla rynku pracy od dekad. Partia Razem chce oprzeć system energetyczny o duże elektrownie jądrowe i odnawialne źródła energii: zbudować co najmniej 8 bloków jądrowych o łącznej mocy minimum 12 GW oraz zmodernizować sieć przesyłową i dystrybucyjną. To postulat idący dalej niż rządowy Program polskiej energetyki jądrowej, który przewiduje dwie elektrownie o mocy 6–9 GW. Każdy z tych placów budowy oznacza dziesiątki zawodów: zbrojarzy i spawaczy, operatorów, energetyków, monterów sieci, inżynierów rozruchu. A do całego pakietu Razem dopisuje zobowiązanie, jakiego polska polityka nie składała pracownikom przemysłu od lat dziewięćdziesiątych: za każde likwidowane stanowisko — nowe miejsce pracy w przemyśle.
Ile roboty czeka w energetyce
Skalę tej pracy da się policzyć. Sam operator sieci przesyłowych rozpisał na najbliższą dekadę inwestycje idące w dziesiątki miliardów złotych, a spółki dystrybucyjne zobowiązały się do nakładów dwukrotnie większych. Po drugiej stronie bilansu jest górnictwo — branża, która kurczy się niezależnie od tego, kto rządzi, i której pracownicy mają prawo wiedzieć, co dalej.
Z tego samego badania IBS wynika rzecz dla tej opowieści kluczowa: niedobory pracowników w zawodach przemysłowych są w Polsce około trzykrotnie większe niż liczba górników zagrożonych utratą pracy. Problemem nie będzie brak zajęcia dla rąk zdolnych do przemysłowej roboty — będzie nim geografia i czas. Miejsca pracy przy atomie, sieciach i OZE muszą powstawać tam, gdzie znikają miejsca w kopalniach i elektrowniach węglowych, i muszą być gotowe, zanim tamte znikną. Tego rynek sam z siebie nie zsynchronizuje; do tego potrzebne jest państwo z planem.
Wałbrzych jako przestroga
Polska raz już przerobiła transformację bez planu. W latach dziewięćdziesiątych zamknięcie wałbrzyskich kopalń pozbawiło pracy około 14 tys. górników, a bezrobocie w mieście sięgnęło 38–40% — z biedaszybami, emigracją i zapaścią, z której miasto podnosiło się przez ćwierć wieku. Właśnie do tego doświadczenia odwołuje się Razem, gdy rozmawia z załogami kopalń — jak w lutym 2025 r., podczas konferencji ze związkowcami z LW Bogdanka:
Sprawiedliwa transformacja to transformacja, w której na każde miejsce pracy, które w przemyśle znika, musi pojawić się nowe miejsce pracy w przemyśle. Zmiany muszą brać pod uwagę lokalne społeczności. To jest niezmiernie ważne w przypadku Bogdanki, ponieważ tam mamy dziś do czynienia z gospodarczą monokulturą. Nierozsądnie przeprowadzona transformacja może skończyć się tak, jak skończyła się w przypadku Wałbrzycha — społeczną tragedią.— Adrian Zandberg, konferencja ze związkowcami z kopalni Bogdanka, 18 lutego 2025, Lublin112, 19.02.2025
Narzędziem, które ma temu zapobiec, jest gwarancja zatrudnienia — państwo jako pracodawca ostatniej instancji, uruchamiający pracę tam, gdzie prywatny popyt na nią wysycha. W literaturze ekonomicznej mechanizm ten szczegółowo opisała Pavlina Tcherneva z Levy Economics Institute: publicznie finansowane, lokalnie organizowane miejsca pracy działają jak bufor, który stabilizuje dochody i całe lokalne gospodarki w okresach przejścia. W polskich warunkach takim okresem przejścia jest właśnie transformacja energetyczna — a regiony węglowe są miejscem, gdzie gwarancja zatrudnienia spotyka się z największym programem inwestycyjnym w historii III RP. Jak ten mechanizm wygląda od strony samej energetyki, opisuje siostrzany serwis w tekście o gwarancji zatrudnienia i sprawiedliwej transformacji.
Co proponuje Razem
Uruchomimy programy dla grup zawodowych i regionów, które dziś zależne są od konwencjonalnych źródeł energii. Pracownikom wygaszanych przedsiębiorstw zagwarantujemy dobrze opłacaną pracę w tym samym regionie, w myśl zasady „za każde likwidowane stanowisko — nowe miejsce pracy w przemyśle”.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Polska z atomu, krzemu i stali”, partiarazem.pl
- Co najmniej 8 bloków jądrowych o łącznej mocy minimum 12 GW plus modernizacja sieci przesyłowej i dystrybucyjnej — inwestycje, które przez dekady będą potrzebowały pracowników.
- Dobrze opłacana praca w tym samym regionie dla pracowników wygaszanych przedsiębiorstw — nowe zakłady mają powstawać tam, gdzie znikają stare, a nie na drugim końcu kraju.
- Regionalne programy gwarancji zatrudnienia (Deklaracja, rozdz. „Praca"): samorządy będą mogły tworzyć użyteczne społecznie miejsca pracy, finansowane z budżetu centralnego.
- Program budowy kompetencji w dziedzinach strategicznych — m.in. w energetyce jądrowej i produkcji maszyn, żeby nowe fabryki i elektrownie miały kogo zatrudniać.
- Wzmocniona i dofinansowana Państwowa Inspekcja Pracy z uprawnieniem do zmiany formy zatrudnienia na umowę o pracę tam, gdzie stwierdzi stosunek pracy.
Etaty, nie śmieciówki na placach budowy
Jest jeszcze warunek, bez którego ta obietnica byłaby dziurawa: nowe miejsca pracy muszą być etatami. Wielkie inwestycje budowlane to w Polsce tradycyjnie królestwo łańcuchów podwykonawców, umów cywilnoprawnych i wymuszonego samozatrudnienia — i nic nie sprawi, że budowy elektrowni czy linii przesyłowych będą pod tym względem wyjątkiem, jeśli nie upilnuje tego państwo. Dlatego program energetyczny Razem trzeba czytać razem z programem pracowniczym: z planem likwidacji plagi umów śmieciowych oraz ze wzmocnieniem inspekcji pracy, która dostanie realne narzędzia kontroli warunków i formy zatrudnienia — piszemy o tym w tekście o PIP z zębami. Inspekcja zdolna przekształcić fikcyjne samozatrudnienie w umowę o pracę jest na wielkiej budowie równie ważna jak dźwig.
Pozostaje pytanie o pieniądze. Razem odpowiada na nie po drugiej stronie sieci: jeden państwowy fundusz koordynujący kluczowe inwestycje ma spiąć budowę atomu, sieci i nowego przemysłu w jeden plan — zamiast rozproszonych programów, z których każdy kończy się wraz z kadencją. Dla pracownika z Bogdanki, Bełchatowa czy Turowa różnica jest praktyczna: plan na dwadzieścia lat to zawód, którego można się wyuczyć, i kredyt, który można spłacić.
Źródła i dalsza lektura
- Partia Razem — Deklaracja programowa 2025 (program)
- Zandberg i Matysiak z pracownikami kopalni Bogdanka — Lublin112, 2025
- Zatrudnienie, wydajność, płace w górnictwie węgla kamiennego — ARP, polskirynekwegla.pl, 2024
- Zatrudnienie w górnictwie w ciągu ostatniego roku zmalało o 3 tys. osób — nettg.pl (Trybuna Górnicza)
- The coal phase-out and the labour market transition pathways: the case of Poland — IBS (dane za 2019)
- Wałbrzych, Poland: delayed transition after coal mine closures — World Resources Institute
- Projekt planu rozwoju sieci przesyłowej na lata 2025–2034 — PSE, 2024
- Karta Efektywnej Transformacji Sieci Dystrybucyjnych — gov.pl, 2022
- P. Tcherneva, The Job Guarantee: Design, Jobs, and Implementation — Levy Economics Institute, 2018
- Program polskiej energetyki jądrowej — gov.pl
- Gwarancja zatrudnienia i sprawiedliwa transformacja — Razem dla energetyki
