Mobbing jak wypadek przy pracy — dlaczego ofiara nie powinna zostawać sama

Mobbing potrafi rujnować zdrowie równie trwale jak uraz na hali, ale dziś ciężar dowodu i pozwu spoczywa na pracowniku, który wciąż jest zależny od sprawcy. Razem chce zrównać mobbing z wypadkiem przy pracy: pełny zasiłek wypadkowy, ochrona przed zwolnieniem, jednorazowe odszkodowanie i szybka ścieżka sądowa.

Pracownica biurowa przy swoim biurku, archiwalna fotografia

Uporczywe nękanie w pracy zostawia ślad, którego nie widać na zdjęciu rentgenowskim — bezsenność, lęk, depresję, choroby psychosomatyczne — a jednak prawo traktuje je zupełnie inaczej niż złamaną nogę na budowie. Ofiara wypadku wchodzi w system ubezpieczenia wypadkowego, ofiara mobbingu zostaje z problemem sama: musi udowodnić nękanie, wytoczyć proces i przez cały ten czas zwykle nadal pracować pod tym samym przełożonym. Razem chce tę asymetrię znieść i zrównać mobbing z wypadkiem przy pracy.

Co dziś może zrobić osoba nękana w pracy?

Formalnie przysługuje jej sporo, w praktyce niewiele. Kodeks pracy definiuje mobbing i nakłada na pracodawcę obowiązek przeciwdziałania mu (art. 94³, ISAP); pracownik może dochodzić zadośćuczynienia za rozstrój zdrowia, a rozwiązując z tego powodu umowę — odszkodowania. Problem w tym, że cały ciężar spoczywa na pokrzywdzonym. To on musi wykazać, że działania były uporczywe i długotrwałe, on ponosi koszt i ryzyko procesu, i to on zwykle wciąż jest finansowo zależny od firmy, w której doszło do nękania. Dla wielu osób oznacza to wybór między zdrowiem a pensją — i najczęściej milczenie.

Dlaczego status wypadku zmienia wszystko?

Bo przenosi ciężar z pojedynczego pracownika na system ubezpieczeń. Osoba, która ulega wypadkowi przy pracy, dostaje zasiłek chorobowy w wysokości 100% podstawy — a nie standardowych 80% — oraz jednorazowe odszkodowanie i dalsze świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego. Zrównanie mobbingu z wypadkiem oznacza, że ofiara nękania wchodzi w ten sam mechanizm: nie leczy się na własny koszt i nie musi najpierw wygrać wieloletniego procesu, żeby uzyskać wsparcie. Program Razem dokłada do tego ochronę przed zwolnieniem w trakcie sprawy i szybką ścieżkę sądową, tak by zgłoszenie mobbingu przestało być ryzykiem utraty pracy.

Kto na tym skorzysta?

Przede wszystkim ci, którzy dziś są najbardziej bezbronni — pracownicy niżej w hierarchii, na słabszych umowach, bez wsparcia związku. Nękanie jest formą przemocy strukturalnej: działa właśnie tam, gdzie ofiara nie ma jak się bronić, bo grozi jej utrata jedynego źródła utrzymania. Dlatego skuteczna ochrona przed mobbingiem idzie w parze z resztą programu pracy: silną Państwową Inspekcją Pracy i zorganizowaną stroną pracowniczą, którą tworzą związki zawodowe. To, jak warunki pracy — w tym przewlekły stres i przemoc psychiczna — przekładają się na zdrowie, rozwija serwis Razem naprawi zdrowie.

Co proponuje Razem

Zrównamy mobbing z wypadkami przy pracy. Zapewnimy, żeby ofiary mobbingu mogły skorzystać z pełnego zasiłku wypadkowego, pełnej ochrony przed zwolnieniem, prawa do jednorazowego odszkodowania i szybkiej ścieżki pozwu.— Deklaracja programowa Partii Razem (2025), rozdz. „Państwo po stronie pracujących”, pkt 3, partiarazem.pl
  • Pełny zasiłek wypadkowy dla ofiary mobbingu — 100% podstawy zamiast leczenia na własny koszt.
  • Ochrona przed zwolnieniem na czas dochodzenia roszczeń, żeby zgłoszenie nie kończyło się utratą pracy.
  • Jednorazowe odszkodowanie z ubezpieczenia wypadkowego, na wzór świadczeń po wypadku.
  • Szybka ścieżka pozwu zamiast wieloletniego procesu, w którym cały ciężar dowodu spoczywa na pokrzywdzonym.

Kontekst całego podtematu zdrowia, czasu i godności w pracy zbiera hub Bezpieczna i godna praca, a płacowy wymiar zwolnień lekarskich — tekst Pełne chorobowe i koniec premii frekwencyjnych.

Źródła i dalsza lektura